Ostatnie dni są naprawdę fajne. Fajne, ponieważ nie potrafię znaleźć innego pasującego słowa. W każdym bądź razie życie toczy się bardzo wolno i nuuuuudno, a popołudnie (żeby nie zasnąć przypadkiem) spędza się oglądając od 15:00 do 21:47 'How i met your mother'. Tak, ten tydzień będzie stanowczo tygodniem Barney'a, z którym spędzę zapewne wszystkie moje wolne minuty, kiedy tylko wrócę ze szkoły, ekscytujące.
Tak więc, czekam, co będzie dalej, może akurat natrafi się jakieś spontaniczne 'boom' i wszyscy popłaczemy się ze śmiechu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz