piątek, 29 lipca 2011

Martynka, hehe :*

a oto Martynka, focie jak na razie part łan, z wiksy u bezdomnego, part tu już jutro, bo się bardzo zmęczyłam. ;p

wtorek, 26 lipca 2011

sadnesssradness.

wolnym powinnam się cieszyć niezmiernie,
a jednak czuję się trochę ujemnie. :C

sobota, 23 lipca 2011

Na mojej ścianie już na stałe powpinałam wspomnienia
I zerkam na nie codziennie, jak gdyby od niechcenia.
A jednak nie, bo nadal patrzę.
Księżycowe poświaty i gwiazd pochodnie powoli się zapalają,
Moje sny się budzą, chorobliwie w głowie rozpływają,
A marzenia tak po prostu usychając konają.
Przestałam już nawet smakować moje nowe uczuciowe kanapki.
Zrobiły się niezjadalne.
Niczym posłodzona zimna sobą kawa.
Słowa, słowa, słowa przelatują mi przez palce,
Więc życzę dobrej nocy mojej umysłowej, zardzewiałej pralce.

łełe.













piątek, 22 lipca 2011

blablabla

Mam nadzieję, że z racji wakacji nie zacznie się 'małe pierdzenie o niczym', więc w razie czego Olx powstrzymuj mnie od tego wszystkimi swoimi małymi siłami.
Do tej, cudownej jakże pory działo się bardzo wiele i jeszcze bardziej wiele. Cieszę się, że swój czas wypełniłam całkowicie, może nie do końca pozytywnie jak w tamtym roku (wtedy to było pierdzenie o niesamowitym (i przemijającym oczywiście) pięknie świata, teraz i owszem, jest on piękny, ale ma swoje, niestety wieczne już chyba skazy), ale równie pełnie i nadzianie. Teraz czekam tylko na chętnych na sesję zdjęciową, chętnych na noce filmowe, chętnych na koncerty i spektakle w pruszczu oraz chętnych na farbowanie mojego pokoju za makaronową opłatą (to jedyne, co na razie naprawdę dobrze mi wychodzi).

Mam ochotę opowiedzieć jeszcze swój sen pt - "jestemdługimimegaposranymsnemktórymawsobiemnóstwozłegoiniedobregoorazobnażammyśliagi", ale chyba tego nie zrobię, wystarczy, że słyszały go już dzisiaj Martyna i Natalia, haha, ale z całą pewnością spiszę go dzisiaj bardzo dokładnie, a potem, kiedy będę już starą wdową z tysiącem kotów na głowie i niesamowicie zasmrodzonym domkiem nad jeziorem spiszę go w 'Wspomnieniach starej wdowy z tysiącem kotów na głowie i niesamowicie zasmrodzonym domkiem nad jeziorem'.

I lubię z rana biegańsko i w koszykówkę grańsko, pozdrawiam mojego brata, lol.
I owszem, w końcu  wstawię focie z jakiśtam urodzin Soni. ;d

wtorek, 19 lipca 2011

fecia

Miałam zamiar zrobić recenzję FETY2011, ale powstrzymałam się wszystkimi siłami, żeby nie psuć sobie dzisiaj nastroju. W każdym bądź razie zdjęcia robiłam tylko na jednym spektaklu, bo reszta nie przemówiła do mnie swoim pięknem, przykro mi. W następnym roku zapowiadam jedynie, że mogę robić za technicznego i chętnie zajmę się oprawą dźwiękową oraz wizualną.

Hahaha i będąc pierwszy raz na lotnisku w swoim życiu zrobili małą ewakuację z terenu lotniska, mnóstwo policji, straży pożarnej i granicznej oraz brak autobusów, zabawnie. I machałam rączkami, tak jak obiecywałam ! : D