środa, 25 listopada 2009

Ignorance is bliss

"ignorance is bliss" <3
Cała prawda. Dzisiaj poczułam się zmanipulowana przez pana kierowcę, który kompletną ciemnością, usypiał pasażerów o szóstej nad ranem.

***

Coraz bardziej przekonywuję się z szóstym sezonem HOUSE'A. Na początku z każdym odcinkiem było tylko gorzej i gorzej, teraz wracają jego cudowne gierki z Cudyy, przenajzajefajniste teksty, oh <3
Jutro na 12 do skul bardzo mnie cieszy też fakt, że rano można porobić ciekawe rzeczy ;*.
Dzisiaj dostałam dwie piąteczki z angielskiego i szóstkę z polskiego języka i bardzo dumna z siebie jestem + z Martyny, z którą zaaranżowałyśmy lekcję z The Beatles i inną wersją piosenek o pieniądzach. ; D

Wczoraj harowałam 5 godzin nad prezentacją i nie poszłam do skul, a za karę odłączył się prąd, więc nie mogłam liczyć nawet na pomoc internetu, czy kilka filmów. A 23 też nic nie napisałam, chociaż taki śmieszny dzień był ! 23 mnie prześladowało ! Jak za starych dobrych czasów. I ogólnie był to dzień pecho-szczęścia - to zależy od sytuacji. ;P

MAMO, mogę iść na koncert CKOD?

Dzisiaj "Trzy kolory"!

P.S. Książka z Dr.Housem <3

Brak komentarzy: