niedziela, 22 listopada 2009

WE ARE STILL KIDS !

jop, Martynk już opisała wszystko i wgl, ale ja też chciałam więc taka nie będę i zgapię, a jak !
jak nie wiecie co mi sprawić na święta, mikołaja łotever, to kupcie mi r2-d2 z happy meal. ; D
dzięki Martynie i Rzuczi znowu poczułam się cudownie, taka mała, bez zmartwień, obowiązków, poczułam się dzieckiem, które może latac po sklepie z zabawkami i krzyczeć - "Mamo, kup mi to !". Walka na miecze świetlne, i śpiewanie z Bellą na trzy głosy, ogladanie super zestawu lego, przymierzanie kujońskich okularków ("pani Żuk, jush wiem jaki jest pierwiastek z liczby 2 i zapamiętałam wszystkie liczby po przecinku liczby PI") i lalki Barbie i super 'wielka' gitara ! Ja bym mogła tak częściej ! <3

fenk ju bejbis. ;*







P.S. A propo mojej listy "100 filmów, trzy miesiące..." powiem Wam, że nie oglądajcie durnych filmów typu "Antychryst". Najbardziej porąbany i niewarty film jaki widziałam w życiu. Dziękuję za uwagę ^^
P.P.S. Za tydzień przegląd ! ; O W takim razie może od razu zacznę się uczyć tekstu. ; P

1 komentarz:

schatzi pisze...

Bella na trzy głosy była mega sóper + jeszcze Wasz chórek! <3

a najlepszy był pan ochroniarz, który zabronił mi robić zdjęcia, pozdrawiam gorąco go z tego miejsca ;***