Dobra, nie pisałam aż kilka dni, cholera ! Teraz mam nadzwyczajnie zły humor, bo zdaję sobie sprawę, że już we wtorek nasza kochana pani Fijas, nauczycielka języka łacińskiego oberwie nam (czyli mnie i Eli) jaja, czyli słowem jednym - wykastruje, za to że nie zaśpiewałyśmy dzisiaj piosenki. Ale co tam. Przecież ja nie mam jaj. ; D
Wczoraj byliśmy kurczę na rozdaniu nagród konkursu czytelniczego, pani Żuk myślała, że mam kamikaze w butelce, ale i tak ją kocham. Z Martyną i Natalią miałyśmy wieczną bekę. Najzabawniejszy był pan, który wcale, ale to wcale nie zwracał na siebie uwagi (czyt. chodził z wielkim ekranem, a potem zrzucił obraz tyłkiem i zbił szybkę). Uwadałyśmy że pijemy wódkę, w rzeczywistości pijąc wodę i klasa 2D dziwnie an nas patrzyła. A Natalia była straszną pijaczką, bo po każdym łyku wyszczerzała zęby w uśmiechu. Potem razem z Pawłem i Olą, która dołączyła do nas po jakimś czasie udaliśmy się do Rock'n'rolla (lubię to). Martyna uczyła grać mnie na perkusji "Seven Nation Army". Kurczę, wiem że nie mam poczucia rytmu, ale sprawiało mi to wielką frajdę. W tramwaju też miałyśmy wyśmienity humor - rozmawialiśmy o różnych przedmiotach zdatnych do spożycia z papieru - papierowa woda, papierowe spagetti, wyciąg z papieru itd.Natomiast w drodze powrotnej do wszystkich mówiłam "siema Heniu". Natalia udawała, że mnie nie zna, a Ola założyła okulary. Z czasem potowarzyszyła mi Martyna, udawałyśmy że jej tata jest posągiem, albo na odwrót, że posąg jest jej tatą i żebrze na cośtam. XD
Gdy wróciłam byłam maksymalnie zmęczona. Próbowałam obejzreć "Czas Apokalipsy" (podejście numer cztery) ale się zmęczyła i zasnęłam. O godzinie 17 ! W sumie spałam 12 godzin i pierwsze co poczułam rano to zmęczenie. Boże, teraz też jestem zmęczona. Mam nadzieję, że jedynie na teatralnych jak zwykle teatr wetchnie we mnie siłę i ducha, bo nie chcę być taka nieżywa.
Na dodatek śnią mi się lody. Ale kurczę, dobrze, że nic innego. Muszę się pochwalić-moje koszmary się skończyły. Przynajmniej jak na razie. Kurczę, wezmę sie dzisiaj za siebie, bo od Deszczowej Piosenki nic nie widziałam, i skończę ten film ! i Napiszę do niego recenzję tak samo jak do Deszczowej Piosenki, żeby choć raz móc być z siebie dumnym !
1 komentarz:
SIEMA HEEENIUU
Właśnie poczucie rytmu masz, i to całkiem niezłe. Ja za pierwszym razem grałam gorzej od Olx. ;D Ćwiczenie czyni mistrza, jak byś częściej grała, to byś się dość szybko nauczyła. Hm, kup sobie perkusję. ;D
Pójdziemy jeszcze kiedyś do Rock'n'Rolla, peeeewa! ;*
Fajnie, że właśnie siedzę obok Ciebie na informatyce lowe, no spko, nanananana *nuci sobie*
Prześlij komentarz