Jestem dumna chociaż raz z Akademii. No nie ma co, ale kurczę, wszystko tak zastanawiali się - zgarnie wszystko? I gówno, Cameron zawsze mnie denerwował, bo Terminator jesy cudowny i mu zazdrościłam, ale łał od razu poprawił mi się nastrój. ; P
Ale okej, teraz się wyżalę, bo nie wiem jak do jasnej cholery Sandra Bullock mogła dostać Oskara. Albo Hurt Locker aż tyle ! i Brak oskara dla Królika po Berlińsku? Kurdę, już nie mam tak dobrego nastroju i się wkurzyłam.
Na dodatek nikt mnie nie rozumie. Mama każe mi jeść coś innego od soku pomidorowego i starych chrupek. Dlatego musi mi psuć pół dnia i moje plany na wieczór. Jestem bardzo zmęczona i nie mam siły wyjść do kiosku. Oglądam Przystanek Alaska, ale tylko płakać mi się chce, bo historia Maggie i Flajśmana tak cholernie mi coś przypomina. Nikt nie znajduje prawdy w moich słowach. Bredzę. Coś czuję, że za dużo tutaj niedopowiedzeń. Poczekam na lepsze jutro albo coś w tym stylu. I tylko udaję, że jest wspaniale śmiejąc się gromko na zastępstwie z angielskiego, oglądając Dziennik Bridget Jones i jakieś gupje angielskie skecze, z tym głupim sztucznym śmiechem z offu, z którego też się śmieję wraz z Martyną wręcz leżąć na podłodze.
Eh. Okej. Dzisiaj robię sobie tak jak ostatnio bardzo żałosną noc. Prześpię się chwilkę teraz i potem wstanę, obiecuję.
1 komentarz:
To ostatnie to słowa Morta Rainey'go. Cholera nie chciałam ich zacytować ! Ten człowiek zawsze mnie przerażał. ; O
Prześlij komentarz