Okej, mam minikotka-Benię, wakacje już mi się nużą, niedługo Opener, zaraz gramy Izajasza, potem warsztaty teatralne z jakimiś dziadami, zapewne z Miniatury, zaczynają się słodkie spotkania z ludziami, wypady na lumpeksy, i wszystko, żeby nie umrzeć z nudów i jak najlepiej wykorzystać nowe wakacje, które i tak szybko się skończą. Ostatnio kompletnie oszalałam, wczoraj nie poszłam z psem na spacer, żeby tylko nie przegapić debaty Kaczyński-Komorowski. Debata była beznadziejna, bo i tak w ogóle nie odpowiadali na zadawane pytania, no ale co tam. Okej, lecę, bo nie lubię być spóźniona, papa ; *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz