niedziela, 30 stycznia 2011

duładidułada.

Zawirowała mną podświadomość, znowu namieszała mi w głowie, znowu pobrudziła mi myśli, zamotała wspomnienia. Nie wiem, który to już raz, ale wiem, że nie ostatni. Szaleńczo namalowane sny ukazują nierealistyczną przestrzeń, w którą niestety zbyt ufnie wierzę. Kiedyś możliwe, że przyjdzie mi za to zapłacić swoimi zdrowymi zmysłami, ale teraz jedyne co czuję to ból istnienia. Znowu. Najpierw przez sny, potem przez prawdziwe życie staję się zgubionym, współczesnym Werterem. Biegnę, uciekam, wyłączam, ale zbyt dużo myślę, zbyt dużo marzę, żeby zapomnieć. Wracam do szkoły, to zawsze pomaga.













Brak komentarzy: