A tak poza tym odbyły się dni otwarte XIXLO. Było naprawdę wspaniale. Byłam Vitem Corleonem, któremu uslugiwał jego własny syn, Krystjan zarazem. Miałam kilka żon, kilkanaście kochanek i kilkadziesiąt trupów. Oglądaliśmy Ojca Chrzestnego (niestety kiedy był Robert de Niro (tylko w drugiej częsci) nie skupiłam uwagi na ekranie)(Naprawdę nie rozumiem jak można nie kochać i nie podziwiać mistrza Roberta, Martyno !)(Kochany Robercie, składam Ci hołd, klękając na łokciach, dotykając jednocześnie podłogi węzłami chłonnymi, AVE !(cholera, własnie zdałam sobie sprawę,że to praktycznie zupełnie niemożliwe, chyba, że jestem mutantem i nie mam kolan ; O)) Yyy, na czym to ja skończyłam? Nieważne. W każdym bądź razie w tym tygodniu obejrzałam dużo odcinków House'a. Jestem teraz przy trzecim sezonie i przy motywie Trittera, którego tak z Sonią nienawidzimy ! Mam niezmierną ochotę iść do kina. Nawet sama. Miałam to zrobić dzisiaj, ale niestety odgłosy dochodzące z telewizora (OH NARESZCIE ! przez dwa tygodnie byłam prawdziwej żałobie, w powodu tragicznej śmierci mojego starego telewizora(wybychł
* Odpowiedź na to pytanie: (czytaj od tyłu, odpowiedź zakodowana - ! KAT) XD
Okej, zmywam się, dopóki mam świeży musk i odrobinę siły. Papa słodziaczki !
iiiiiii kilka foci. ; D



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz