PISANE DNIA 4 GRUDNIA, KILKA GODZIN PRZED HOUSOWYM WPISEM.
Wczorajszy wpis:
"Dzisiaj przydarzyło mi się coś wyjątkowego. Usiadłam w całkowitej ciemności i mrożącej posadzce schodów przez dwudziestką i zrozumiałam jak potrzebna jest mi chwilowa samotność. Towarzyszyły mi tylko odległe szumy przejeżdżających i jakby przez poduszkę, stłumione ujadanie psów. Przede mną cała Morena, cały świat, ja jako obserwator tego co się dzieje i pewnie i tego co było. Poczułam się sama, nie do końca zrozumiana, niezbyt a nawet nieszczęśliwa, jednak z poczuciem chwilowego zadowolenia oraz wewnętrznego pokoju. W końcu odnalazłam swój pamiętnik, nie mogłam założyć nowego, gdyż nie czułabym się z tym najlepiej, a więc skumulowałam w sobie wszystkie moje myśli, które nie wydostawały się ze mnie przez ten cały czas..." (wpis się urywa, gdyż autobus z numerem 184, w którym właśnie przesiaduję, dociera na oczekiwany przeze mnie przystanek. wysiadam)
Dzisiaj bałam się wszystkiego. Może nie do końca to rozumiałam. Ale poczułam się lepiej, gdy zobaczyłam że Ola, ma podobny nastrój. Zjednoczenie. Poszłam na teatralne ze złym przeczuciem, negatywnymi, wewnętrznymi emocjami, które tak doskonale nauczyłam się maskować. Ale kiedy siedziałam tam z Rudą miałam ochotę się popłakać. W okół tylko ciemność i "ciemność spowiła ludy" i my na jej tle oraz w centrum. Przykro mi, ale nie mogę spełnić do końca waszej prośby a mojej obietnicy. Przepraszam, jestem samolubna, ale po prostu nie potrafię.
Potem dzięki wariackim pomysłom/uzależnieniom Wiki jakoś mi przeszło, po prostu wubuchnęłam gromkim śmiechem, że jak zwykle jestem żałosna. I pan Robert, dzięki któremu w ogóle z wami jestem. To jakiś chodzący anioł. Dziękuję ! ; *
Kocham Was wiecie? Tak wiem, jak bardzo potrzebni są przyjaciele.
Dziękuję za słodkie pocałunki Rudej, Wiki, (szkoda, że nie ma tu Martusi ; < ) < 3
P.S. Kto widział niebieskie ozdoby na Długiej? ; O
P.P.S. To kolejny rok, kiedy jako jedna z pierwszch osób powąchałam gdańską choinkę.
P.P.P.S. Jutro będzie mega WIELKI WPIS bo jutro OSIEM GODZIN W SOPOCIE na corocznych WARSZTATACH < 3(Fąfą<3)
Wiem, że jestem zła, ale tego już nie zmienię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz