Hihi, dawno sobie nie słuchałam Dead Kennedys. Teraz mam na to niewyobrażalną ochotę. Dzisiaj wywiadówka. Zaczyna się wszechobecne poprawianie tych beznadziejnych ocen, ja sama dopiero teraz zaczęłam się uczyć. Hmm, nie wiem czym was zaskoczyć, ale generalnie stwierdzam, że jedyne czego mi teraz potrzeba to pobzdonić sobie na kibordzie, a jutro swoje cudowne umiejętności jak zwykle zaprezentować panu od pianina , którego imienia nie pamiętam, ale jest mega super.
Dodałabym na chcejliście - zaśpiewać piosenkę Too drunk to fuck będąc pijana, ale jeszcze rodzice pomyślą, że piję, albo policja mnie namierzy. Nie jesteśmy sami !
Do jutra !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz