niedziela, 14 lutego 2010

walę tynki jak co roku !

Jak znajdziecie mnie kiedyś ususzoną jak śliwkę, przed telewizorem, z wielkim mięśniem piwnym z butelką wina w jednej ręce i cygarem w drugiej, proszę Was, zamiast pogrzebu zróbcie mi wielką imprezę i nie zdziwcie się ani troszeczkę.

Dzisiaj obejrzałam kolejne trzy filmy, ale uwaga, to nie koniec dnia, więc zaraz się zabieram w końcu za Casablancę i Mrocznego Rycerza. IDEALNIE ! W końcu ferie, ja mam na wszystko czas , czyli na nic, ale przynajmniej zrobiłam focię na konkurs z angielskiego, bo pani mówiła, że jeszcze będzie można oddać ! Jest super ! Nawet taki dzień jak dzisiejszy zamiast zepsuć nastrój, sprawił, że jestem szczęśliwa, ah ! < 3

Jestem nie tylko szczęśliwa, ale też zachwycona ! Nie wierzę ! I tak jak rok temu w wakacje i teraz postaram się coś zmienić !

Brak komentarzy: