środa, 14 kwietnia 2010

i feel really, really bad.

Nie, nie chciałam tego zrobić. Ale cóż, stało się. Nie chcę, żeby moje popołudnie wyglądało tak samo jak wczorajsze (czytaj: rzucam kurtkę na ziemię, włączam komputer, kładę nogi prawie na sufit i oglądam od 15 do 24 doktora House'a, po czym udaję się do łóżka zapominając ściągnąć stanik). Nie wychodzi mi bardzo. Wróciłam do domu i znowu włączyłam House'a. Trzeba coś z tym zrobić, bo wczoraj oglądałam odcinek, w którym dziewczynie amputowano nogę z powodu depresji. Ja chcę mieć swoją nogę. Na dodatek nie mam dwóstu złotych na przepiękne różowoamarantowe conversy.

Ale tak z zupełnie innej beczki (swoją drogą ten film Monty Phytona jest ostro pokręcony-o-niczym) jutro dni otwarte w XIXLO (niekomu nie polecam tej szkoły !)(chociaż w sumie, kocham swoją klasę i możliwość nicnierobienia). Będę mężem Martyny, czyli Vito Corleone, bez piersi (będą szczelnie zabandażowane) z cygarem w zębach i chomikiem na rękach, butami na obcasach (Vito Corleone w rzeczywistości był tranwestytą) i Jackiem/bourbonem w kieszeni męskiej marynarki. Mieliśmy "małe" problemy, gdyż pani dyrektor and pani jakaśtamniewymawiajciejejchoregonazwiska powiedziała, że czasy prohibicji są złe, alkohol jest zły, a my lekko pojebani. Zabroniła nam dobrze się bawić, bo XIXLO to nudna szkoła ! (Chrystjan napisał na tabliy XIXLO SSIE i weszła pani derektor po raz drugi) Bardzo się zestresowałam i z zadzwoniłam do pani Żuk z pretensjami (rozmawiałam z nią jakieś 20 minut, ale co tam. za wszystko zapłacił Krystjan Nosorożec) Pani Żuk nasza kochana kobieta była lekko oburzona zmiennością znań dyrektorki, powiedziała również :"Bez butelek nie będzie takiej atmosfery!" (kocham ją naprawdęXD) Biedna pani Żuk zwlekła się z łóżka i zadzwoniła do odgórnych. Ogólnie pani Żuk jest chora bardzo bardzo-"wstanę z łóżka i zadzwonię, ale zaraz mam masaże", "Nie mogę chodzić do szkoły i się wam pokazać, bo byście się śmiali, że mi w kościach strzyka".

Więc jutro każdy gimnazjalisto/licealisto/studencie (rodzicom wstęp wzbroniony!) wpadaj do XIXLO. Pokażemy prawdziwą, buntowniczą prohibicję i będą butelki, a jak !
Mam nadzieję, że tylko mnie nie wywalą ze szkoły. I tak najlepszy był tekst - "to zamiast alkoholu ugotujcie spaghetti"


P.S. Dzisiaj w ogóle w końcu oglądaliśmy Dr.House'a. Odcinek wszystkim się podobał, bo Ksawery cały czas mi się śmiał do ucha.
P.S.S. I o mało co nie ukradłam picia w Carrefurze ! ; O Martyna i Natalia kupiły ciasto one!

1 komentarz:

schatzi pisze...

mhahahahahahahahhh, jak to fajnie wszystko napisałaś :D