Lubicie zmiany? Ja nie wiem. Jeżeli są akcentem pozytywnym to owszem. Zastanawiałam się dzisiaj dłuższy czas nad zmianami. Ile energii nieraz w nie poświęcamy, a inni nie zawsze to doceniają, albo ciężką pracę przypisują komu innemu. Pomyślę nad tym jeszcze dzisiaj, mimo iż czekają mnie jutro dwa sprawdziany z geografii, ale i tak obejrzałam nowy odcinek House'a, gdzie Gregory i James udają gejów. Niestety nie mogłam w pełni rozkoszować się sceną zafascynowania Grega musicalami i obcasami laski spod mieszkania 3B, ponieważ nie zaznałam ani odrobinki prywatności, gdyż inni nie rozumieją do jasnej cholery po co mi ta frustrująca cisza i samotność.
Nie podoba mi się moje lenistwo. Poświęciłam ostatnio trochę zbyt dużo czasu na moje pierdoły. Ale chyba od nich nie odstąpię, dlatego biorę udział w konkursie angielsko-fotograficznym. Mam już tytuł i komentarz do zdjęcia, ale niestety samego obrazu brak. Dlatego już jutro gdziekolwiek nie pójdę, w futerale będzie spoczywć gotowy do misji aparat. Oczywiście nie chcę wygrać. Zrobię coś raczej pod gust pani od angielskiego. Lubię być spontaniczna i kontorolować swoją spontaniczność, ale teraz idę na całość i nie mam żadnego planu !
I ogólnie jestem zadowolona, bo wczoraj pożyczyłam od Soniś 7 filmów, zostało mi do obejrzenia 2, a na dodatek w końcu odzyskałam część filmów z Johnnym Deppem. Oby tak dalej !
P.S. Studiuję "Jak najlepiej strzelać z liścia". Oby nigdy się nie przydało, ale nie wiadomo, kiedy będzie ta wyjątkowa okazja, nieprawdaż?
2 komentarze:
ja chcę sesję zdjęciową ;*
jasne, dla Ciebie wsyzstko ! ; *
Prześlij komentarz